Toksyna - Sławomir
Ta książka przeniknęła do mojego krwiobiegu jak narkotyk i uzależniła mnie od siebie. Wszedłem w głowę głównego bohatera i od tamtej pory nie mogę stamtąd wyjść. Spenetrowałem z nim nowy wymiar kombinacji dobra i zła. Najbardziej przerażające jest to, że Toksyna nie całkiem jest fikcją. Jej autor